W Klubie Klimat w niedzielne popołudnie rozpoczęła się 20. Bielska Zadymka Jazzowa. Na początek wystąpili bielscy artyści związani z festiwalem od jego pierwszej edycji w 1999 roku.

Uroczystego otwarcie imprezy dokonali wiceprezydent Bielska-Białej Lubomir Zawierucha oraz prezes Lotos Terminale Tadeusz Szkudlarski. Historię jednej z największych imprez Bielska-Białej przypomniał jej dyrektor – Jerzy Batycki, który pierwszą Zadymkę wspólnie ze Stowarzyszeniem Sztuka-Teatr zorganizował w 1999 roku. Więcej o historii bielskiej imprezy przeczytać można w specjalnym, jubileuszowym wydawnictwie  “20 lat Bielskiej Zadymki Jazzowej”, które kupić można podczas wszystkich imprez festiwalu.

Potem  na scenie królowała już tylko muzyka. Gospodarzem wieczoru był prof. Andrzej Zubek, urodzony w Bielsku-Białej kompozytor, aranżer, pianista i dyrygent, a zarazem wychowawca wielu bielskich muzyków. Na scenie pojawiły się trzy pokolenia artystów związanych z Bielskiem-Białą. Byli więc Kazimierz Jonkisz (rozpoczynający swoją karierę w 1967 roku) i Apostolis Anthimos,  Krzysztof Dziedzic, Krzysztof Maciejowski i Robert Szewczuga. Śpiewali Beata Przybytek, Sabina Myrczek i Wojciech Myrczek. Nie mogło zabraknąć także Łukasza i Pawła Golców. Najmłodsze pokolenie reprezentowali m.in. pianista Jan Maciejowski (syn Krzysztofa) i Bartek Golec (syn Łukasza).

Koncert Gala Bielskiego Jazzu to jednak dopiero przygrywka do festiwalowych emocji.  Przed nami tydzień jazzowych koncertów na najwyższym poziomie, m.in. gala polskiego (wtorek, Teatr Polski) oraz występy Joey DeFrancesco, Alexa Han, Monty Alexander Avishai Cohen czy francuskiego skrzypka Jean Luc Ponty. Szczegółowy program festiwalu znaleźć można tutaj.

Komentarze