Bielska marka „KOBIETA SZCZĘŚLIWA”



Dialog pomiędzy autorkami  przestrzeni dla kobiet, jaka powstała w Bielsku-Białej, inicjatorkami spotkań ze znanymi ludźmi. W kwietniu odbyło się spotkanie ze znaną psycholog Katarzyną Miller, w czerwcu – ze Zbigniewem Lwem Starowiczem.

Beata Znamirowska-Soczawa – dziennikarka, autorka książki dla kobiet „Teraz mogę wszystko”, przedsiębiorca

Ewa Tyszkiewicz – mediatorka, trenerka grupowa, przedsiębiorca

Beata Znamirowska-Soczawa: Mijają trzy lata od publikacji mojej książki. Napisałam ją z myślą o kobietach dojrzałych, jednak czas pokazał, że zainteresowały się nią czytelniczki w różnym wieku. Pewnie dlatego, że poruszam w niej wiele tematów tabu, jak seks ludzi dojrzałych, zdrada, zazdrość… W ciągu tego czasu spotkałam się z wieloma kobietami z różnych środowisk, w różnym wieku. To były specyficzne spotkania autorskie – rozmawiałyśmy o tak wielu sprawach. I właśnie to zainspirowało mnie do dalszego działania.

Ewa Tyszkiewicz: Spotkałyśmy się na Kongresie Kobiet w Bielsku-Białej. Od jakiegoś czasu kiełkował w mojej głowie projekt utworzenia miejsca dla kobiet, gdzie można robić różne fajne rzeczy, spotykać się, wzajemnie inspirować, rozwijać swoją kobiecość. Po przeczytaniu  książki Beaty doszłam do wniosku, że otwartość poglądów może rokować dobrą współpracę.

Beata: Gdy Ewa zaproponowała, abyśmy zrobiły coś razem, to tak, jakbym właśnie zerwała dojrzałe jabłko. Przez kilka lat prowadziłam w Katowicach galerię ezoteryczną. Chciałam wykorzystać swoje doświadczenia do stworzenia czegoś nowego, ale to, co było dobre dziesięć lat temu, teraz nie jest już odpowiednią ofertą dla kobiet poszukujących.

Ewa: Marka, którą wykreowałyśmy nosi nazwę „Kobieta szczęśliwa” – to jasne określenie tego, do czego chcemy dążyć. Aby każda pani, która do nas przyjdzie znalazła coś, co wskaże nowe kierunki rozwoju kobiecości, seksualności, pomoże docenić i wykorzystać własną kobiecą energię,  rozwinąć skrzydła, zaspokoi ciekawość. Poza tym jest to dosłowne tłumaczenie naszych imion: Ewa – kobieta, Beata – szczęśliwa.

Beata: Stworzoną przez nas przestrzeń kobiecą podzieliłyśmy na kilka stref:  Zdrowie, Kobieca Księgarnia, Bibeloty z duszą i dobrą energią, Erotyka, Ezoteryka. W tych ramach  dzieją się różne rzeczy. Niedawno na rynku polskim ukazała się rewelacyjna książka „Wagina. Nowa biografia”. Jest ona dla mnie sporą inspiracją. Naomi Wolf wskazuje, jak bardzo my, kobiety, od kilkuset lat jesteśmy zaniedbywane pod względem seksualnym, a jednocześnie jak  bardzo zadowolenie i spełnienie  lub jego brak wpływają na nasze działanie, możliwości twórcze i stopień pewności siebie. ”Kobiece ciało reaguje pozytywnie lub negatywnie w zależności od tego, co kobieta słyszy pod swoim adresem. Kobieta dosłownie nie potrafi przyjąć żadnych pieszczot, jeśli partner okazał jej brak szacunku albo nie potrafił przedtem ułagodzić werbalnie jej wewnętrznej Bogini, co mogłoby wytworzyć grunt do wydzielania oksytocyny i wazopresyny oraz przygotować układ przywspółczulny do jego cudownych działań. Mężczyzna chcąc zadowolić partnerkę nie tylko musi być dobry i romantyczny w łóżku, musi zrozumieć jak działa jej AUN (autonomiczny układ nerwowy kobiety), zapewnić jej stale bezpieczeństwo, poczucie szacunku i zadbać o jej potrzeby życiowe.” – pisze N. Wolf w swojej książce.

Ewa: I właśnie to  promujemy – kobiety powinny jak najlepiej poznać swoje ciało, reakcje, zależność między spełnieniem a własnym potencjałem. Dlatego przygotowałyśmy szereg inspirujących warsztatów, spotkań z seksuologami, psychologami. Propagujemy też  kulki Gejszy i ich cudowne, zdrowotne działanie. Od maja jesteśmy dyplomowanymi edukatorkami w zakresie seksualności, właśnie ukończyłyśmy amerykański kurs SAR. Zapraszamy na spotkania indywidualne i grupowe.

Beata: Współpracujemy także z paniami, które od lat doradzają dzięki swojej wiedzy ezoterycznej. Można się umówić na osobistą rozmowę z astrologiem, psychografologiem i tarocistką. Również z tej dziedziny wiedzy polecamy różne warsztaty i kursy.

Ewa: Ważne dla nas wszystkich jest zdrowie. W Bielsku otwarłyśmy jedno z nielicznych w Polsce studio Aerial Jogi czyli ćwiczeń przy użyciu specjalnych hamaków. To lepsze niż fitness, dużo ciekawiej kształtuje poszczególne partie ciała, wpływa na redukcję wagi i wycisza emocje.

Beata: I oczywiście mamy kącik z książkami – specjalnie dla pań wybrałyśmy pozycje, które same przeczytałyśmy, które będą przydatne dla poszerzenia naszej wiedzy jako osób spełniających przeróżne role: żon, matek, szefowych i pracownic, właścicielek firm i kochanek. Każda z nas spełnia te role na co dzień, ale warto wiedzieć jak najwięcej o sobie, aby się w nich nie pogubić. Wypełniłyśmy więc naszą księgarenkę wieloma tytułami, które warto przeczytać. Oczywiście na co dzień  można kupić moją książkę z autografem.

„Kobieta Szczęśliwa” jest dla pań w każdym wieku. Zaczęło się od tego, że sama jako pięćdziesięciolatka, pisząc książkę, spróbowałam pozbierać odczucia kobiet mojego pokolenia. Ewa jest w połowie drogi, reprezentuje czterdziestolatki. A nasz projekt mocno wspierały moja starsza córka i siostra Ewy, które powoli zbliżają się do trzydziestki.

Ewa: Dzięki tej różnorodności zdań możemy spełnić oczekiwania i zaspokoić ciekawość wewnętrznym światem kobiecym pań w każdym wieku.

Beata: Z mojego punktu widzenia Polki, które przekraczają pięćdziesiąty rok życia są szczególnym pokoleniem. Śmiało można powiedzieć, że pierwszym, które ma tyle możliwości. Nasze babcie, a nawet mamy, gdy przekroczyły pół wieku życia, były już uważane za nestorki, staruszki. Spełniły swoje życiowe role i pozostawała im wyłącznie funkcja babci piastującej wnuki, żyjącej z emerytury męża. My mamy takie różnorodne perspektywy. Poczynając od możliwości dbania o swoje ciało, rozwój fizyczny, a przede wszystkim umysłowy i karierę zawodową. Tyle się mówi o godzeniu roli matki i osoby czynnej zawodowo. Przecież to jest wspaniałe! Wiele z nas jest uzależnionych od swoich partnerów, przede wszystkim finansowo. Ale i oni rozumieją coraz częściej, że mamy swoje potrzeby, swoje zainteresowania. Że chcemy się spełniać na różnych polach. Wiele jest jeszcze nierówności – w dostępie do wysokich stanowisk czy wyższych zarobków. Jednak chyba wyraźnie odczuwamy zmianę swojej pozycji społecznej. Nie jestem zagorzałą feministką, moim celem nie jest deprecjonowanie roli mężczyzny, wprost przeciwnie. Uważam, że czuły, rozumiejący partner, to dar od losu. Każdy sukces – domowy, zawodowy, czy chociażby zmiana wizerunku albo zrzucenie kilkunastu kilogramów, lepiej smakuje, gdy się ma go z kim dzielić, gdy nasz mężczyzna to docenia. Ale jeśli nie mamy takiego partnera, to nie możemy patrzeć na swoje życie tylko przez pryzmat tego, jaki jest nasz mąż. To my powinnyśmy być dla siebie najważniejsze. Powinnyśmy się doceniać, wierzyć we własne siły. To nie egoizm. Tylko zdrowa postawa wobec samej siebie zapewni nam poczucie spełnienia i właściwe relacje uczuciowe z otoczeniem, z rodziną, z partnerem.

Ewa: Przyznaję, że mimo iż różnica wieku między nami to kilkanaście lat, już patrzę inaczej na pewne sprawy. Od lat prowadzę swoje przedsiębiorstwo i zawsze byłam samodzielna, samowystarczalna. Nauczyłam się biznesu od rodziców, a Beata nie miała takiej możliwości. Żyję w społecznościach internetowych, mam wiele okazji rozwijania siebie, więcej niż miała ona. Mimo to lektura jej książki wzbudziła we mnie pewną nadzieję, że uczucia, emocje nie są domeną tylko młodych kobiet, że jeśli teraz czegoś nie zdążę przeżyć, bo nie mam czasu, to i tak może mi się przydarzyć potem. Że życie lubi zaskakiwać i ciągle niesie coś nowego, a naszą rolą jest dostrzeganie tego czegoś, aby nic ważnego nas nie omijało. Z ciekawością też słucham jej przemyśleń o wychowaniu dzieci. Ja mam jeszcze tyle lęków o ich przyszłość, a okazuje się, że choćbym nie wiem, jak się starała i tak pewne sprawy potoczą się swoim torem.

Beata: Młodym kobietom wydaje się, że wszystko przed nimi i ja ze smutkiem patrzę czasami na to, jak marnują czas na rzeczy niepotrzebne. Też taka byłam. Teraz każdy dzień jest dla mnie ważny. Nie planuję na wiele lat naprzód, tylko na najbliższy tydzień lub miesiąc – ale bardzo intensywnie. Nasze wzajemne relacje są bardzo inspirujące i mam nadzieję, że takie będą też dla naszych gości. Zapraszamy wszystkie panie do „Kobiety Szczęśliwej”

Ewa: I panów – aby znaleźli dla swoich kobiet fajne prezenty, zainspirowali je do rozwoju i dowiedzieli się, jak traktować partnerkę, aby ją uszczęśliwiać. Dodam na koniec, ze teraz pracujemy nad  najnowszym projektem związanym z wiatrakowcami, które uważamy za środek transportu XXI wieku. Można o nich poczytać na naszym Facebooku.

Kobieta Szczęśliwa i Redakcja Lady`s Club inspirującego magazynu dla kobiet  mieszczą się w Bielsku Białej przy ul. 11 Listopada 10, kontakt: tel. 881 488 308, www.kobietaszczesliwa.pl oraz Facebook: Kobieta Szczęśliwa

 

Komentarze