„Don’t stop!”. Odc. 5. Kick-boxing

termin: 31.12.2018
kategoria: dobry wygląd i zdrowie


Kamil Myszka jest trenerem personalnym i instruktorem kulturystyki. Przeszedł daleką drogę do momentu, w którym jego pozornie groźny wygląd, pozostał jedynym śladem dawnych bojów. Dodajmy, bojów jakie niegdyś musiał staczać z samym sobą – z własnymi słabościami i lękami. Wyszedł z nich zwycięsko, a swoimi doświadczeniami dzieli się w pracy z innymi ludźmi. Chce ich inspirować do zmiany życia. I nie chodzi tylko o zrzucenie zbędnych kilogramów czy o rzeźbę na brzuchu. Kamil pomaga ludziom odnaleźć harmonię wewnętrzną. Droga do niej wiedzie przede wszystkim poprzez zmianę w myśleniu o sobie.

W cotygodniowych odcinkach Kamil odpowie na pytania, związane z motywacją, dietetyką, ćwiczeniami odchudzającymi i nie tylko. Porozmawiamy o tym, co jeść, jak ćwiczyć i jak nie zniechęcać się w pracy nad sobą. Wiemy, że nie wyczerpiemy tych tematów w kilku odcinkach. Za to mamy nadzieję, że uda się nam zainspirować parę osób do przeprowadzenia jakiejś ważnej zmiany w swoim życiu. Piąty odcinek to rozmowa o wielkiej pasji Kamila – kick-boxingu.

Kamil, uczysz kick-boxingu jako osobnej dyscypliny sportowej czy tylko wykorzystujesz jego elementy w treningach sprawnościowych?

Elementy kick-boxingu wprowadzam do swoich treningów personalnych. Równocześnie w programie wydzielam osobne jednostki treningowe, poświęcone tylko na naukę tego pięknego sportu. Jeśli chodzi o treningi sprawnościowe, to jest to idealna forma urozmaicenia programu, a zarazem świetna zabawa i możliwość poszukiwania nowych doświadczeń dla ludzi, którzy nigdy nie mieli styczności ze sztukami walki. Widzę ogromną radość na twarzach podopiecznych, gdy zaczynają kopać w worek lub boksować. Jeśli ktoś jest chętny, to zajmujemy się też nauką samej sztuki walki. Jednak zazwyczaj łączymy kick-boxing z innymi formami treningu, np. z treningiem funkcjonalnym. Obie części idealnie do siebie pasują.

Kick-boxing japoński to połączenie karate i boksu tajskiego. Z kolei amerykańska odmiana jest bardziej kontaktowa. Czy kick-boxing jest trudny do nauczenia, jeśli wcześniej nie trenowało się sztuk walki?

Tak, istnieją dwie odmiany kick-boxingu: japońska i amerykańska. Wyróżniamy też formuły light contact, full contact czy K1 – są to formuły, wg których walczą zawodnicy na turniejach. A czy kick-boxing jest trudny do nauczenia? I tak, i nie. Trudny dlatego, że jest wiele umiejętności, które trzeba wytrenować – rozciąganie, równowaga, koordynacja, szybkość, zwinność, wytrzymałość, siła, siła dynamiczna, technika kopnięć, technika bokserska, kombinacje kopnięć i boksu. Przede wszystkim potrzebna jest cierpliwość, sumienność i miłość do sportu. A dlaczego powiedziałem, że kick-boxing może być łatwy do nauczenia? Bo to kwestia motywacji. Dla osoby, która czegoś bardzo chce, nie ma rzeczy, których nie da się wytrenować. Oczywiście są osoby, które nie będą posiadały predyspozycji do kick- boxingu. Ale wtedy mogą zaczynać od podstaw, uczyć się jego pojedynczych elementów. Wówczas każdy, kolejny trening będzie zwiększał ich pewność siebie.

Co poza samą techniką daje znajomość kick-boxingu? Nabierasz pewności siebie? Zrzucasz kilogramy?

Dla mnie kick-boxing to pewna filozofia. W momencie, gdy się go uczyłem, nabierałem coraz więcej wewnętrznego spokoju, świadomości siebie, tego kim jestem i co mogę w życiu osiągnąć. Kick-boxing wzmocnił moją waleczność, nauczył mnie tego, że w życiu wszystko jest do zrobienia. Pamiętam, że jeszcze 4 lata temu, gdy mówiłem, że się go nauczę, to mało kto w to wierzył. Brzmiało to jak jakaś abstrakcja.

Jeśli mamy w życiu jakiś cel, wiemy dokąd zmierzamy, to spotykamy odpowiednich ludzi i zdarzają się nam sytuacje, dzięki którym to, co wydawało się nie realne, staje się rzeczywistością. Choć nieraz będzie bardzo trudno, to ja zawsze pamiętam, że to tylko próba i trzeba te próby podejmować wciąż od nowa. I tak też jest w kick-boxingu, czy w ogóle w sporcie. On uczy wiary, kształtuje charakter i wyrabia pokorę, sprowadzając nas czasem na ziemię, gdy setny raz coś nie wychodzi. Ale spokojnie – wyjdzie nam za sto pierwszym razem.

A co jeśli ktoś chce ćwiczyć sztuki walki, by potem wykorzystać ich znajomość na ulicy, jako agresor?

Dla mnie oczywiste jest to, że jeśli ktoś trenuje sztuki walki po to, aby udowodnić innym, gdzieś pod blokiem, kto jest mocniejszy, to tak naprawdę wcale mocny nie jest. Myślę, że osoby, które potrafią walczyć, tak naprawdę nie potrzebują niczego udowadniać. Jeśli chodzi o mnie, to gdybym spotkał osobę, która przechwala się, że kogoś pobiła, a trenuje sześć miesięcy, to gorzko uśmiechnąłbym się w duchu i raczej nie nawiązywałbym z tym kimś relacji. Moim zdaniem szacunek rodzi szacunek. A agresja rodzi strach. Strach może minąć, ale nigdy nie przerodzi się w szacunek. Co jest pocieszające, znam wiele osób, które trenują sztuki walki i są to spokojni, opanowani ludzie, pełni radości i chęci do pomagania innym. I to oni są prawdziwymi wojownikami.

A czy to prawda, że dla osób ze skrzywieniem kręgosłupa, wraz z kick-boxingiem, zaleca się trenowanie pływania? Dlatego, że kick-boxerzy walczą w przygarbionej pozycji…

Rzeczywiście sparingi czy walki wymuszają pozycję przygarbioną po to, aby dobrze chronić głowę i tułów przed uderzeniami. Każdy sport niesie ze sobą dobrodziejstwa, ale i małe minusy. Z drugiej strony, czy wychodzenie z domu na ulicę, gdzie jeżdżą auta, jest w stu procentach bezpieczne? Oczywiście trochę wyolbrzymiam, ale nie można przesadzać z ostrożnością.

A pływanie to idealna forma aktywnej regeneracji. Również poprawia naszą sylwetkę. Często wspominane w naszych rozmowach treningi funkcjonalne będą miały równie zbawienne znaczenie dla dolegliwości kręgosłupa.

Przeczytaj także poprzednie odcinki, w których Kamil mówi o motywacjidiecie, treningu funkcjonalnymzajęciach dla starszych osób

Całą historię Kamila znajdziecie tutaj. 

Rozmawiał Tomasz Wawak

 

Komentarze