Do bluesa i hard rocka sprzed pół wieku wracano już nie raz. Ørganek  to zespół, który dowodzi, że podróż do korzeni rock&rolla nie oznacza kopiowania, lecz wciąż inspiruje do twórczych poszukiwań. Przekonali się o tym fani kapeli, którzy 24 listopada odwiedzili Klub Klimat

Ørganek odwiedził Bielsko-Białą już kilka razy, lecz, jak sam to przyznał na ostatnim koncercie, „za każdym razem jest inaczej”. Teraz było mocno i energetycznie, a przeboje zespołu brzmiały wyjątkowo świeżo i oryginalnie. Fani wyśpiewywali teksty piosenek razem z Tomkiem, który, jak to często bywa, wesoło zagadywał publiczność. Towarzyszący mu muzycy swobodnie żonglowali stylami, grając nie tylko bluesa i hard rocka, ale atakując też punkowymi i metalowymi brzmieniami. Na instrumentach perkusyjnych zagrał też sam Tomek Ørganek, który jak zwykle nie mógł ustać w miejscu, biegając między muzykami, a fanami, wyciągającymi ręce w jego stronę. Na koncertach frontman zespołu z przyjemnością, ale i dystansem wchodzi w rolę „bożyszcza nastolatek”, które nie omieszkały rzucić mu na scenę kilka staników.

Nie zabrakło rytmicznego „Kate Moss”, zagranego slidem „Głupi ja”, wzorowanego na Led Zeppelin „O matko”, energetycznej „Wiosny”, osadzonego w bluesowej tradycji „Ki czort”, mrocznej „Czarnej Madonny” i przebojowego „Mississipi w ogniu”.

Tekst: Tomasz Wawak, foto: Michał Ciuczka

Przeczytajcie też wywiad z Tomkiem Ørgankiem, który przeprowadziliśmy przy okazji finału Męskiego Grania w Żywcu.

Komentarze