„Don’t stop!”. Odc. 4. „Senior” czyli kto?

termin: 31.12.2018
kategoria: dobry wygląd i zdrowie


Kamil Myszka jest trenerem personalnym i instruktorem kulturystyki. Przeszedł daleką drogę do momentu, w którym jego pozornie groźny wygląd, pozostał jedynym śladem dawnych bojów. Dodajmy, bojów jakie niegdyś musiał staczać z samym sobą – z własnymi słabościami i lękami. Wyszedł z nich zwycięsko, a swoimi doświadczeniami dzieli się w pracy z innymi ludźmi. Chce ich inspirować do zmiany życia. I nie chodzi tylko o zrzucenie zbędnych kilogramów czy o rzeźbę na brzuchu. Kamil pomaga ludziom odnaleźć harmonię wewnętrzną. Droga do niej wiedzie przede wszystkim poprzez zmianę w myśleniu o sobie.

W cotygodniowych odcinkach Kamil odpowiada na pytania, związane z motywacją, dietetyką, ćwiczeniami odchudzającymi i nie tylko. Rozmawiamy o tym, co jeść, jak ćwiczyć i jak nie zniechęcać się w pracy nad sobą. Wiemy, że nie wyczerpiemy tych tematów w kilku odcinkach. Za to mamy nadzieję, że uda się nam zainspirować parę osób do przeprowadzenia jakiejś ważnej zmiany w swoim życiu. Czwarty odcinek to rozmowa o zajęciach dla osób starszych.

Gdy pracowałeś na siłowni w Anglii, prowadziłeś zajęcia dla seniorów. Na Zachodzie od wielu lat osoby starsze uczestniczą w różnych zajęciach sportowych czy kulturalnych. W Polsce jeszcze do niedawna senior to był ktoś, kto co najwyżej opiekował się wnukami i wspominał dawne czasy. Też obserwujesz zmianę, jaka zachodzi w Polsce wśród osób starszych? Chcą być bardziej aktywni?

Będąc w Wielkiej Brytanii, prowadziłem zajęcia grupowe, których uczestnikami były osoby starsze. Była to dla mnie ogromna radość, gdyż spotykałem się z ogromną wdzięcznością. Robiłem to nieodpłatnie, w ramach wolontariatu. Pomimo, że mój angielski nie był perfekcyjny, prowadziłem z podopiecznymi wiele rozmów o życiu, a spotkania z nimi niosły wiele uśmiechu i radości. Co ciekawe, prowadziłem zajęcia z elementami kick-boxingu – uczyliśmy się ciosów, a nawet kopnięć. Wszystko to było w formie zabawy i zapewne to powodowało, że moi brytyjscy przyjaciele chętnie przychodzili na zajęcia. W angielskim Bostonie, gdzie byłem trenerem, znajdował się fitness club Boston BodyHUB, który miał za zadanie łączyć pokolenia. Miał ofertę zarówno dla młodych, jak również dla nieco starszych osób. Panowała tam rodzinna atmosfera – wszyscy, niezależnie czy osiemdziesięciolatkowie czy dwudziestolatkowie byli ze sobą po imieniu.

Z powrotem w Polsce jestem od półtora roku i na razie nie dostrzegam takiego miejsca, jak to w Bostonie. Widuję parki, gdzie stoją maszyny do ćwiczeń, przeznaczone zapewne dla osób starszych. Jednak uważam, że nie do końca spełniają one swoją rolę. Można spotkać tam pojedyncze osoby, które też nie do końca wiedzą co robić na tych urządzeniach. Myślę, że potrzebna jest animacja zajęć dla starszych oraz organizacja nowych miejsc, przeznaczonych do spotkań rekreacyjnych. Te osoby często trzeba motywować, pokazywać im, że mogą jeszcze wiele w życiu zrobić. Mówię o przestrzeni w jakiej się poruszam czyli o sporcie. Słyszę z opowieści, że działają kluby seniora, zajęcia z tańca dla seniorów czy uniwersytety trzeciego wieku. I tutaj, według mnie, pojawia się coś niedobrego – niepotrzebne używanie pewnych słów. „Senior”, „uniwersytet trzeciego wieku” to są, moim zdaniem, określenia, które szufladkują ludzi w pewnym wieku. Nazywajmy ich naszymi kolegami i koleżankami, przyjaciółmi i przyjaciółkami, ale nie dajmy im odczuć, że są starsi czy co gorsza słabsi od nas. A określenie „senior” w jakiś sposób to sugeruje. Co nie znaczy, że kiedy mijamy kogoś starszego na ulicy, to należy krzyczeć do niego po imieniu. Oczywiście należy mu się szacunek.

Niektóre osoby starsze popadają w apatię. Co poradziłbyś ich dzieciom i wnukom, które próbują przekonać rodziców i dziadków do podjęcia aktywności?

Myślę że musi zmienić się mentalność społeczeństwa, a to jest zawsze długofalowy proces. Przestańmy myśleć, że osoba po 70 roku życia ma się opiekować wnukami i pić w fotelu herbatę! Śmiejmy się z nimi, żartujmy, opowiadajmy dowcipy i przestańmy obchodzić się z nimi, jak z jajkami, a tzw. „seniorzy” przestana czuć się jak ciężar dla innych, bo wcale nim nie muszą być.

Przed rozpoczęciem cyklu zajęć, musisz zapewne dowiedzieć się czegoś więcej na temat zdrowia podopiecznego – czy choruje na coś, czy są przeciwwskazania względem jakiś ćwiczeń, itd?

Tutaj też nie powinno być różnic. Gdy przychodzi do mnie nowy podopieczny, rozmawiamy na temat zdrowia, na temat tego, jaki sport uprawia, ile się rusza, co jada… Czy będzie to osoba w wieku 20 czy 70 lat, to tak samo będę troszczył się o jego czy jej zdrowie i samopoczucie. Co jasne, osobie w wieku 70 lat nie będę kazał skakać czy podnosić 100 kilogramowe ciężary. Ale też nie dam jej odczuć, że jest tym „seniorem”. Jest kolegą z treningów czy podopiecznym.

Jak wyglądają treningi?

Każdy człowiek ma pewne ograniczenia, czy to ruchowe czy wytrzymałościowe, sekret tkwi w tym, aby dobrać odpowiednie ćwiczenia dla odpowiedniej osoby. Osoby w starszym wieku nie będą biegać po bieżni przez 45 minut, ale za to mogą po niej chodzić. Nie będą też robiły przysiadów ze sztangą, ale mogą spróbować robić przysiady bez obciążenia. Nie będą też podnosiły sztangi 70 kilogramowej, ale wezmą 20 kilogramową. Będą się rozgrzewały, rozciągały, wykonywały trening właściwy i na koniec wreszcie będą się chłodziły. Myślę, że sztuka prowadzenia treningu ze starszymi osobami polega na tym, aby nie dać im odczuć, że są starsi. Oczywiście powinniśmy być świadomi tego, że istnieją pewne ograniczenia. Ale tak samo młody człowiek z cukrzycą nie może wszystkiego jadać. Każdy organizm ma jakieś granice. 

Czy twoje zajęcia oparte są bardziej na treningu funkcjonalnym czy są to ćwiczenia z wykorzystaniem sprzętu na siłowni?

Bardzo fajnie sprawdza się trening funkcjonalny, gdyż możemy zniwelować różne dolegliwości, wzmocnić stawy, rozciągnąć mięśnie, poprawić ogólną sprawność. Nie widzę też przeciwwskazań do tego, aby podnosić dobrze dobrane ciężary. Można robić treningi kardio czy nawet wprowadzać elementy sztuk walki, na przykład boksu. Rzecz jasna, u osób starszych intensywność ćwiczeń będzie niższa, a trening będzie krótszy. Za to radość będzie ogromna!

Rozmawiał Tomasz Wawak

Całą historię Kamila znajdziecie tutaj. 

Przeczytaj także poprzednie odcinki, w których Kamil mówi o motywacji, diecie i treningu funkcjonalnym

Komentarze