„Don’t stop!”. Odc. 3. Trening funkcjonalny

termin: 31.12.2018
kategoria: dobry wygląd i zdrowie


Kamil Myszka jest trenerem personalnym i instruktorem kulturystyki. Przeszedł daleką drogę do momentu, w którym jego pozornie groźny wygląd, pozostał jedynym śladem dawnych bojów. Dodajmy, bojów jakie niegdyś musiał staczać z samym sobą – z własnymi słabościami i lękami. Wyszedł z nich zwycięsko, a swoimi doświadczeniami dzieli się w pracy z innymi ludźmi. Chce ich inspirować do zmiany życia. I nie chodzi tylko o zrzucenie zbędnych kilogramów czy o rzeźbę na brzuchu. Kamil pomaga ludziom odnaleźć harmonię wewnętrzną. Droga do niej wiedzie przede wszystkim poprzez zmianę w myśleniu o sobie.

W cotygodniowych odcinkach Kamil odpowie na pytania, związane z motywacją, dietetyką, ćwiczeniami odchudzającymi i nie tylko. Porozmawiamy o tym, co jeść, jak ćwiczyć i jak nie zniechęcać się w pracy nad sobą. Wiemy, że nie wyczerpiemy tych tematów w kilku odcinkach. Za to mamy nadzieję, że uda się nam zainspirować parę osób do przeprowadzenia jakiejś ważnej zmiany w swoim życiu. Trzeci odcinek to rozmowa o treningu funkcjonalnym.

Co to jest i na czym polega trening funkcjonalny?

Trening funkcjonalny ma za zadanie poprawić jakość naszego życia, usprawnić funkcjonowanie ciała, a także zabezpieczyć nas przed urazami, rozciągnąć i wzmocnić nasze mięśnie. Dobrze dobrany i odpowiednio prowadzony może dać nam radość z codziennego życia bez niepotrzebnego bólu i kontuzji. W wydaniu sportowym trening funkcjonalny pomaga zwiększyć szybkość i dynamikę ruchów. Poprawia motorykę ciała. Dzięki tym ćwiczeniom, uprawiając sport, możemy osiągać lepsze wyniki.

Czy jeśli chcemy wzmocnić mięśnie, to nie lepiej pójść na klasyczną siłownię?

Jedno nie wyklucza drugiego. Moje zdanie jest takie, że trening funkcjonalny powinien być nieodłączną częścią każdej aktywności fizycznej. Na treningach zawsze zaczynam od rozciągania stawów, ścięgien, mięśni. Moi podopieczni nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, że wykonują ćwiczenia, będące częścią typowego treningu funkcjonalnego. Panuje przeświadczenie, że siłownia to tylko ciężary. Spora część osób nie chce słyszeć o ćwiczeniach, które nie poprawiają sylwetki, aż tak wyraźnie, jak podnoszenie ciężarów. Dlatego staram się wykazać delikatnym sprytem i po cichu przemycam elementy treningu funkcjonalnego w długo falowym planie ćwiczeń dla moich podopiecznych. Robię to z troski o nich, bo najgorsze, kiedy przygoda ze sportem nagle musi zostać zawieszona przez kontuzje.

Jakie są najważniejsze ćwiczenia?

Ćwiczeń jest ogrom! Główna wytyczna mówi, że ćwiczenia powinny być wielostanowiskowe. Chodzi o to, aby ciało pracowało w różnych kierunkach, w wielu płaszczyznach, a zaangażowanych było wiele grup mięśni. Ważne, aby plan był dopasowany do potrzeb i możliwości danej osoby. Podstawą są dla mnie wszelkiego rodzaju planki (tzw. deski). Te ćwiczenia, regularnie wykonywane, pomagają odciążyć kręgosłup, wzmacniają mięśnie głębokie w okolicach brzucha i sam kręgosłup. Ponadto wszelkiego rodzaju przysiady z unoszeniem piłki medycznej, z wyciskaniem hantli pionowo do góry, przysiady z dotykaniem palców stóp dłońmi i obniżaniem pośladków. Do tego dochodzą jeszcze zakroki z odgięciem ciała do boku, a także wykroki ze ściąganiem łokcia, a następnie wyprostem ramienia do góry.

Jakie partie mięśni rozwijamy na treningu?

Możemy rozwijać wszystkie mięśnie, a także wszystkie stawy i ścięgna. Jest to trening ogólnorozwojowy, idealny dla wszystkich, jednak na tyle zaawansowany, że na początku warto skonsultować się z kimś doświadczonym. Możemy skupić się na mięśniach, stawach i ścięgnach, które nam najbardziej dokuczają. Jeżeli ktoś cierpi na ból pleców, ból obręczy barkowej czy kolan, to trening można dobrać tak, aby te dolegliwości ograniczyć. Jeśli chodzi o wydanie sportowe treningu, to sytuacja wygląda identycznie – możemy wytrenować to, na czym nam zależy lub poprawić ogólną sprawność organizmu. Ja na przykład w czasach szkolnych brałem udział w wielu zawodach sportowych – od turniejów piłki nożnej, przez biegi, na tenisie stołowym kończąc. Nigdy jednak nie potrafiłem daleko skakać – skoki w dal to była moja pięta achillesowa. Teraz do tego stopnia wytrenowałem tę umiejętność, że skacząc w dal, już nie musiałbym się wstydzić. Chciałem sobie udowodnić, że potrafię rozwinąć tę umiejętność.

Część ćwiczeń można wykonywać samemu w domu. Jakie przyrządy są do nich potrzebne?

Używać można wielu sprzętów – od hantli, poprzez skakanki, przyrząd gimnastyczny bosu, trx (podwieszane liny), worki z piaskiem, butelki z wodą, kończąc na domowych krzesłach. Można wykorzystać domowy stół, kanapę. Jeśli umiesz wykorzystać ciężar własnego ciała, to wszystko zależy od twojej kreatywności. Wierzę, że jeśli ktoś chce, to znajdzie dobry sposób. Ale powtórzę jeszcze raz – ważne, aby konsultować się z kimś doświadczonym, kto nauczy nas tego co powinniśmy robić.

Całą historię Kamila znajdziecie tutaj. 

Rozmawiał Tomasz Wawak

 

Komentarze