Bogactwo kuchni włoskiej

termin: 31.12.2018
miejsce: Al Caminetto, pl. św. Mikołaja 2, Bielsko-Biała
kontakt: (33) 822-21-00, www.alcaminetto.pl
kuchnia: włoska
kategoria: dobre jedzenie


Restauracja Al Caminetto mieści się przy placu św. Mikołaja, ale wejść można też od strony ul. Cieszyńskiej, zaraz powyżej Rynku. Jej właściciele to Riccardo Quarta i Diego Rondinella – Włosi, którzy od 10 lat popularyzują włoską kuchnię na Podbeskidziu. O najbardziej popularnych potrawach włoskich i ciekawych przepisach z Riccardo Quartą rozmawiał Tomasz Wawak.

Kuchnia włoska zmieniła zwyczaje kulinarne Polaków. Oregano, parmezan, oliwa to składniki, które są obce tradycyjnej kuchni polskiej. Dziś stosują je niemal wszyscy. Też Pan zauważa, że Polacy wykorzystują coraz więcej przepisów kuchni włoskiej?

Tak. Polacy dużo jeżdżą po świecie, także po Włoszech. I dzięki temu próbują różnych potraw, porównują przepisy, a potem wprowadzają te nowości na stoły w rodzinnych domach.

Każdy region we Włoszech ma swoją kuchnię. Co jest najbardziej popularne w regionie Wenecji, skąd Pan pochodzi? To tam wymyślono tiramisu?

Tak. Tiramisu pochodzi z miasta Treviso. Ogólnie, ten region nazywa się Veneto. I w jego obrębie, na odcinku 100 kilometrów, mamy tak wiele receptur i tradycji kulinarnych! Z jednej strony są owoce morza – kraby, krewetki, ostrygi, ośmiornice. A z drugiej strony wiele rodzajów mięsa – bażanty, sarnina, dziczyzna.

Ale pizza pochodzi z zupełnie innego regionu.

Pizza pochodzi z Neapolu.

Na pewno był Pan nie jeden raz w polskich pizzeriach. Jak Pan ocenia jakość pizzy?

Jeszcze 10 lat temu było z tym różnie. Często dostawało się za słabo wypieczoną pizzę, na zbyt grubym cieście, a składniki nie zawsze były świeże. Teraz jest już o wiele lepiej.

A jeśli chodzi o włoskie sosy do makaronów? W Polsce najpopularniejsze są bolognese i carbonara. Ale kuchnia włoska zna ich znacznie więcej…

Jest ich mnóstwo. Na przykład bardzo dobry jest arrabbiata. Robi się go z pomidorów, ostrej papryczki, czosnku i oliwy. I posypuje się potrawę parmezanem oraz bazylią. Do każdego sosu dobiera się inny makaron. Na przykład do sosu amatriciana najlepiej pasuje penne (rurki). Sam sos jest godny polecenia. Robi się go z cebuli, oliwy, sosu pomidorowego, papryczek chilli oraz odmiany boczku, która nazywa się guanciale.

Specjalnością restauracji są owoce morza. W Polsce jeszcze uchodzą za wykwintne, ale we Włoszech jest to danie takie, jak każde inne.

To prawda, owoce morza są popularne. Małże można wykorzystać, jako zakąskę w sosie własnym na białym winie lub w lekko pikantnym sosie pomidorowym. Małże znakomicie smakują również ze spaghetti. W naszej kuchni wykorzystujemy kilka rodzajów krewetek. Serwujemy je zarówno jako zakąskę, jak i jako danie główne. Smakują równie dobrze surowe, gotowane, z grilla lub smażone. Jada się je same, z makaronem lub w towarzystwie innych owoców morza.

W Pana restauracji świeże owoce morza i ryby przywożone są z samych Włoch?

Tak, chcemy, żeby nasi goście mieli włoskie potrawy w stu procentach.

Na zdjęciach wnętrze restauracji oraz specjalność kuchni – owoce morza i tiramisu. Foto: Tomasz Wawak.

Komentarze