Zioło z Indii



Do bielskiej siedziby oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego 8 listopada trafiło na fascynującą prelekcję grubo ponad 40 osób.

Dzięki Aldonie Zioło znaleźliśmy się w Indiach. Podróżniczka była tam przed niemal dziesięciu laty, ale Indie tkwią w niej nadal i z pewnością wybierze się raz jeszcze przy sposobności, mimo że przez parę lat nie sądziła, że się nad Gangesem pojawi. Tak uciążliwy potrafi być tam żywot. Chociażby ósmy cud świata – Świątynia Szczurów.

Deshnok w północnych Indiach to chyba najbardziej niezwykłe miejsce na świecie. Świątynię bogini Karni Mata zamieszkuje około 200 tys. szczurów dokarmianych przez turystów jak gołębie na pl. B. Chrobrego w Bielsku-Białej. Szczury są przedmiotem kultu, gdyż Hindusi uważają je za wcielenie bogini. Miejscowi wierzą, że w świątyni przebywają całe rodziny ich przodków, gdyż kiedy umierają, odradzają się jako szczury. Gdy szczur umiera – odradza się jako człowiek. Dzięki wierze w reinkarnację szczurami opiekuje się bardzo wiele osób.

Waranasi (Benares) to miejscowość nad Gangesem, w której Hindusi dokonują rytualnego oczyszczenia w świętej rzece. Jednocześnie palą na tamtejszych schodach (zwanych ghata) swoich zmarłych, aby następnie ich prochy porzucić w Gangesie. Niektórzy ludzie nie podlegają jednak po śmierci spaleniu, np. nietykalni, asceci czy kobiety w ciąży. Dlatego w świętej rzece pływają także niespalone ciała, nad którymi latają padlinożerne ptaki.

Aldona Zioło pokazała na zdjęciach także piękny Radżastan, Czerwony Fort w Agrze, Pałac Wiatrów w Jaipurze czy też Tadż Mahal. Ujawniła wiele przepysznych detali na murze świątyni w Khajuraho, rodem z kamasutry. Miejscowi twierdzą, że tak w dawnych Indiach wyglądało życie codzienne. Mentorka opowiadała o ludziach, którzy byli dla niej niezwykle życzliwi, mimo iż kobiety w Indiach są na ogół traktowane gorzej niż krowy – żywicielki. Gdy mężczyzna zostaje wdowcem, może ożenić się po raz kolejny. Jeśli umiera – kobieta zrobiłaby najlepiej, gdyby spłonęła razem z nim. Indie zrobiły jednak ogromny krok cywilizacyjny w ostatnich kilkudziesięciu latach. W roku 1980 dwie trzecie mieszkańców było analfabetami. Obecnie już tylko 30 procent!

Autorka wykładu poczęstowała gości herbatą indyjską (z ziołami i mlekiem) oraz tradycyjnymi i bardzo smacznymi ciasteczkami, którymi ludzie dokarmiają mieszkańców Świątyni Szczurów.

Tekst i zdjęcia: Jan Picheta