Kultura w okowach biurokracji



W minioną sobotę animatorzy kultury z Bielska-Białej i powiatów ościennych zgromadzili się w Zamku Sułkowskich na XII Powiatowym Zjeździe Towarzystw Regionalnych.

W minioną sobotę animatorzy kultury z Bielska-Białej i powiatów ościennych zgromadzili się w Zamku Sułkowskich na XII Powiatowym Zjeździe Towarzystw Regionalnych. Wielu działaczy kultury wystąpiło w strojach charakterystycznych dla  swego regionu – laskich, górali beskidzkich czy żywieckich. Zjazd rozpoczęło odśpiewanie pieśni Andrzeja Niedoby „Szumi jawor…” zaintonowanej przez ustroniankę Agnieszkę Dziewannę Suchy, liderkę zespołu „Othalan”, który wystąpił w części artystycznej zjazdu. Spotkanie poprowadzili ze swadą artyści bielskiego kabaretu TON – Piotr Skucha i Juliusz Wątroba.

Historyk dr Jacek Proszyk przedstawił historię towarzystw bielskich w XIX i w początkach XX wieku. Było ich tak dużo i były tak liczne, że każdy dziewiętnastowieczny mieszkaniec Bielska lub Białej należał do co najmniej trzech towarzystw – dobroczynnych, rozrywkowych i sportowych. Prezes Towarzystwa Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia Grażyna Staniszewska przedstawiła działalność stowarzyszenia, zwłaszcza wydawniczą. Sztandarowe czasopismo TPBBiP to Kalendarz Beskidzki, którego redakcja otrzymała w bieżącym roku Nagrodę  Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Aleksandra Milskiego w kategorii czasopism regionalnych. Nagroda zmobilizowała redaktorów do jeszcze intensywniejszej pracy. Dzięki temu redakcja zmieniła w numerze na rok 2017 szatę graficzną, powiększyła format (do 21 x 21 cm) oraz stopień czcionki. Wszystko dla życzliwego czytelnika. Autorką „dobrej zmiany” jest m.in. Agnieszka Nowińska, mieszkająca na stałe w Stanach Zjednoczonych, która wykonała specjalnie kilkanaście grafik inspirowanych bielskimi portalami. Tożsame źródło inspiracji powodowało Juliuszem Wątrobą (autorem 12 niezwykłych wierszy o portalach) oraz dr Ewą Janoszek, która napisała 14 prozatorskich impresji także na ten temat. Redaktor naczelny Jan Picheta mówił o kulisach powstania aktualnego numeru, który już w tym tygodniu pojawił się w księgarniach Bielska-Białej. Jednym z najbardziej sensacyjnych artykułów jest wywiad Małgorzaty Skórskiej ze Zbigniewem Preisnerem, światowej sławy kompozytorem. Zapewne niewiele osób wie, że autor muzyki do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego urodził się w mieszkaniu, które obecnie zajmuje Klub Nauczyciela przy ul. Wzgórze naprzeciw Zamku Sułkowskich. Redaktorzy do ostatniej chwili czekali na autoryzację rozmowy z wybitnym twórcą, a gdy nadeszła, trzeba było przeredagować pół numeru, aby obszerny wywiad zmieścić w najnowszej edycji rocznika. Redaktor naczelny zachęcał też do przeczytania innych tekstów, np. Fabryka pasji Jacka Proszyka Katarzyny Żaczek, Robert Konieczny: urodziłem się dla gór Tomasza Malkowskiego czy Marta Garapich – globtroter w todze Szymona Brody.

Grzegorz Madej z Muzeum Historycznego opowiadał, jak od XVI do XIX w.  przedstawiano na mapach Śląsk Cieszyński – ze szczególnym uwzględnieniem Bielska, Białej i okolicy. Tekst na ten temat opublikował także w Kalendarzu Beskidzkim AD 2017.

Animatorki innego czasopisma wydawanego przez towarzystwo pt. RedakcjaBB – Maja Dębowska i Anna Cieśla – przedstawiły historię powstania periodyku. Zaprosiły także młodych ludzi do współpracy z redakcją, która mieści się w odnowionych pomieszczeniach towarzystwa przy ul. Krasińskiego 5 A.

Animatorzy kultury z powiatów: bielskiego, cieszyńskiego i żywieckiego mówili głównie o bolączkach, które nie pozwalają na rozwijanie bardziej kosztownych i wspaniałych projektów. Gminy i powiaty są zbyt ubogie, a okowy biurokracji zbyt silne, żeby prowadzić intensywną działalność kulturalną. Tymczasem kultura jest tą dziedziną życia człowieka, która nosi pozytywne wartości i pozwala na identyfikację ze wspólnotą. Animatorzy kultury domagają się uproszczenia biurokracji, która stanowi poważną przeszkodę w zdobywaniu grantów i realizacji projektów. Samo wypełnianie dokumentacji pochłania mnóstwo energii i czasu, co zniechęca do pracy społecznej. Bardzo często tak bywa, że towarzystwa muszą najpierw wyłożyć na projekty sporo środków, których zwrot następuje nawet po kilku latach! Bardzo przydatne byłoby więc stworzenie systemu pomocy towarzystwom, opartego m.in. o pożyczki i udzielanie gwarancji budżetowych.

Mówcy zwracali uwagę, że pomoc powinna rozkładać się na gminy, powiaty i władze centralne. Wielu podmiotom łatwiej niż jednemu znieść odpowiedzialność za wspólne decyzje. Mówił o tym m.in. pełnomocnik prezydenta Bielska-Białej Zbigniew Michniowski. Bielski deputowany z Nowoczesnej Mirosław Suchoń zapowiedział, że zainteresuje się sprawą, gdyż trzeba ją rozwiązać na najwyższych szczeblach władzy. Gospodyni zjazdu – prezes Towarzystwa Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia Grażyna Staniszewska – zapowiedziała zwołanie na luty przyszłego roku roboczego spotkania w tej sprawie z udziałem animatorów kultury, samorządowców i władz wyższych szczebli.

Arnold Zdanowicz

 

 

 

Komentarze