Fotografia Dzikiej Przyrody przyciąga tłumy



Ponad dwa tysiące osób obejrzało, w pierwszym tygodniu po otwarciu, wystawę „Fotografia Dzikiej Przyrody”  w Galerii Bielskiej BWA.

Wystawę „Fotografia Dzikiej Przyrody 2016/ Wildlife Photographer of the Year 2016” otwarto w Galerii Bielskiej BWA 3 stycznia. Bielska ekspozycja jest polską premierą znanej londyńskiej prezentacji. Po 30 stycznia, gdy obejrzą ją widzowie galerii w Bielsku-Białej, trafi do innych polskich miast.

Wystawę przygotowano w Wielkiej Brytanii – w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie, jako pokłosie międzynarodowego konkursu fotograficznego. Sto najwyżej ocenionych zdjęć wybrano spośród 50 tysięcy fotografii ponad 4 tysięcy autorów z 95 krajów świata. Do każdego z prezentowanych zdjęć dołączony jest krótki opis. Dzięki temu temat kadru staje się bardziej zrozumiały i przejmujący.

– Ważne są towarzyszące zdjęciom opisy. Przytoczone w nich sytuacje i powody, dla których zrobiono fotografię, są również oceniane przez jury konkursu. Zwiedzając wystawę, warto nastawić się nie tylko na oglądanie, ale również czytanie krótkich tekstów o ciekawych wydarzeniach, które doprowadziły autora fotografii do podziwianego przez widzów efektu – opowiada Jerzy Zegarliński, organizator wystawy w Polsce.

Zdjęcia oddają  nie tylko piękno dzikiej przyrody, ale pozwalają także na poznanie faktów. Fotografia Sauda Alenezi z Kuwejtu pokazuje gatunek największego afrykańskiego orła, którego rozpiętość skrzydeł przekracza 2,5 metra. Polowanie, uchwycone przez Grega Lecoeura z Francji, uzmysławia, jak za pomocą echolokacji i wydmuchiwania powietrza delfiny zaganiają śledzie. Na zdjęciu tym znalazł się też ptak głuptak, który korzysta z polowania delfinów i, w poszukiwaniu łatwego łupu, rzuca się do wody z szybkością 90 kilometrów na godzinę. Kadr Dario Podesty z Argentyny z marami patagońskimi to „rodzinny” portret mało znanych ssaków, ale także okazja, by przypomnieć, że osobniki tego gatunku są stałe w uczuciach −  łączą się w pary na całe życie.  Zdjęcie Ganesha H. Shankara z Indii pokazuje nierówną, ale zaciętą walkę papużek aleksandretta z o wiele większą od nich jaszczurką z rodziny waranowatych, która wtargnęła do papuziego gniazda.

Prezentowane zdjęcia często pokazują konfrontacje pomiędzy różnymi gatunkami zwierząt, ale także pomiędzy zwierzętami i ludźmi, a raczej wpływem działalności człowieka na dzikie życie.  Odwierty naftowe nie są na ogół uznawane za sprzyjające przyrodzie, a jednak są miejscem schronienia i źródłem pożywienia dla wielu zwierząt,  a wśród nich kormoranów modrogłowych – o czym przekonuje fotografia Alexa Mustardy z Wielkiej Brytanii. Słupy wysokiego napięcia obok rafinerii, mimo zanieczyszczonego powietrza, hałasu i oślepiających świateł wokół są miejscem gniazdowania bocianów. Ptaki nie zdają sobie sprawy ze śmiertelnego ryzyka porażenia prądem, budują gniazda na słupach, bo wokoło nie ma wysokich drzew – wyjaśnia w opisie autor, Hiszpan Juan Jesus Gonzalez Ahumada. Ludzie pokazani na zdjęciach w kategorii fotoreportażu to opiekunowie zwierząt opuszczonych lub zranionych. Karmią maleńkie kangury, których matki zginęły pod kołami samochodów lub zawożą do lasu młode orangutany, których matki zostały zabite przez kłusowników. O ile małe kangury mają szansę poradzić sobie w przyszłości, o tyle orangutany − małpy człokokształtne − wymagają blisko siedmiu  lat życia z matką, by poznać i zapamiętać jaki potrzebują rodzaj pożywienia, gdzie mogą je znaleźć i jakie zwyczaje ma ich gatunek. Autor zdjęcia, Amerykanin Tim Laman, zdobywca tytułu Fotografa Dzikiej Przyrody 2016 i Grand Prix konkursu, a jednocześnie naukowiec i badacz, ma wątpliwości czy ludzie potrafią skutecznie zastąpić małpkom matkę…

Wystawa „Fotografia Dzikiej Przyrody 2016/ Wildlife Photographer of the Year 2016” to kilka wiodących tematów: piękno i dzikość natury, niesamowite zachowania  zwierząt, ciekawe fakty z ich życia, wpływ człowieka na istnienie dzikich gatunków. Galeria Bielska BWA zaprasza do oglądania! Przedłużone godziny zwiedzania, od 8.00 do 18.00, a także warsztaty artystyczne związane z ekspozycją, mogą dodatkowo zachęcić do odwiedzin grupy zorganizowane ze szkół, przedszkoli, półkolonii i zimowisk.

Każdy widz może także wypełnić krzyżówkę. Odpowiedzi na zawarte w niej pytania znajdzie w opisach pokazywanych zdjęć. Warto spróbować, bo losowo wybranych szczęśliwców czekają upominki od galerii i firmy „Bielmar”, a także zaproszenie na kolejny galeryjny wernisaż.

Dzięki bielskim Zakładom Tłuszczowym „Bielmar” – Sponsorowi Wystawy w Bielsku-Białej, wstęp jest bezpłatny. O wystawie pisaliśmy także w tekście Polska premiera w Bielsku-Białej.