W galerii ZPAP pn. PPP (Plastycy Pierwszego Piętra) przy bielskim Rynku w miniony piątek odbył się wernisaż wystawy pt. „Emocje” młodego bielskiego twórcy Alana Konopczyńskiego.

Jak twierdzi Alan Konopczyński, jego obrazy są refleksją nad życiem emocjonalnym człowieka, który pragnie szukać właściwej drogi w coraz bardziej skomplikowanym świecie. Jego zdaniem można się doszukać stanów uniesienia ku nadziei poprzez medytację czy modlitwę, dzikiego pędu w stronę szczęścia, wolności istnienia, ekstazy, afirmacji miłości do życia, czy też zaszyfrowanej tęsknoty i strachu przed utraconym czasem. Dlatego nawet w tytułach swych dzieł pojawiają się wartości fundamentalne dla człowieka.

– Celem mojej pracy jest chęć zatrzymania nas choćby na chwilę, aby każdy poczuł i pomyślał, ile drzemie w nas emocji i jak wielką rolę odgrywają w naszym życiu. Emocje, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć i zobaczyć nawet pod mikroskopem, bo żyją w nas pochowane gdzieś w głębinach oceanu podświadomości – uważa Alan Konopczyński.

Na obrazach Alana Konopczyńskiego przedstawionych w galerii PPP pojawiają się najczęściej konie. Dla bielskiego twórcy bowiem koń jest zwierzęciem najbardziej fascynującym. Artysta powiada, że koń odznacza się ponadczasowością. – Koń towarzyszył nam zawsze. Zawsze też człowiek był pod wrażeniem jego potęgi, mocy, godności, zwłaszcza gdy pracuje. O niektórych ludziach mówi się, że tak długo pracują, aż padną jak koń. To analogia do człowieka. Koń ma duszę: chwyta za serce, czy to dziecko, czy dorosłego człowieka. Wywołuje też zadumę nad pięknem – twierdzi bielski twórca.

Dlatego przeraża go sama myśl o tym, iż co roku wywozimy z Polski zagranicę 100 tysięcy koni na rzeź…

Artysta maluje obrazy przy pomocy farb akrylowych, używając techniki własnej. Dzięki temu niektóre z dzieł mają charakter płaskorzeźb. Kazimierz Wiśniak zachwycał się kiedyś obrazami Wiesława Dymnego, który malował skałę tak, jakby była płaskorzeźbą. Oglądając obrazy Alana Konopczyńskiego także można ulec takiemu złudzeniu. Artysta twierdzi, iż maluje tak dlatego, żeby uatrakcyjnić obraz i nie czynić go płaskim. – Chcę jak najwięcej soku wycisnąć z płótna, a sok to najbardziej ludzkie wartości i emocje. Myślę, że to zawsze ma sens… To jest piękne w ludziach, że potrafimy się zachwycać i tworzyć piękne rzeczy! – uważa Alan Konopczyński.

Wystawa czynna będzie do końca lutego br.

Jan Picheta

Komentarze