Dumni z nauczycieli



 

Gdyby tacy ludzie, jak autorzy tekstów dwujęzycznej antologii W objęciach świata / In the world’s embrace nauczycieli z Grupy Literackiej „Apostrofa” w Bielsku-Białej uczyli mnie w szkole podstawowej czy średniej, byłbym niewątpliwie bardzo dumny. GL „Apostrofa” wydała już kilkanaście publikacji zbiorowych, ale żadna nie była tak udana jak ostatnia, którą prezentowano w miniony poniedziałek 14 listopada w siedzibie grupy – bielskim Klubie Nauczyciela.

W objęciach świata… to  zbiór starannie wybranych wierszy. Dowód wrażliwości lirycznej czy satyrycznej pedagogów związanych na ogół z bielskimi placówkami oświatowymi. Ciekawe, że teksty nie zawierają dydaktycznego tonu, lecz są świadectwem głębszych refleksji i bardziej skomplikowanych emocji. Znajdują też bardzo ładny, skondensowany wyraz, jak w wierszach redaktorki tomu – artystki malarki, historyczki, nauczycielki wiedzy o społeczeństwie, przewodniczącej grupy – Krystyny Krzyżanowskiej-Nastulczyk. Wydaje się zresztą, że Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk, dokonując wyboru, kierowała się kryteriami, które ujawniła w wierszu pt. człowiek właściwy:

trzeba umieć spojrzeć
na człowieka właściwego
bo mowa jego może być
twarzą prawdy
a ona bywa
bosa i zbłąkana
samotnie bliska

muszę spojrzeć
na człowieka właściwego
w odpowiedniej chwili

W krótkich formach gustuje więcej autorów, np. Agnieszka Lubos, która przetłumaczyła na angielski wiersze poetów „Apostrofy” – po konsultacjach z Gniewomirem Drewnickim, a która dąży do maksymalnego uproszczenia formy, jak w wierszu pt. Nic więcej:

(…)
Byłam ci nagością
Rozpostartą w pieszczocie
Przebudzenia

Nie było nic więcej

Kilka słów wystarczy, aby zbudować uczucie i dać mu wyraz w wierszu. Pamięta o tym także coraz bardziej lakoniczna w swych tekstach malarka i ilustratorka, nie tylko poetka, Janina Jagoda Pieniążek. Szczególnie można to zauważyć w utworach pt. Niepewność lub Mała miłość. Oto ten drugi wiersz:

Dla mojej małej miłości
nie trzeba domku nawet z kart
i jesień dla niej zbyt duża…
a przecież o wiele prościej
zamienić miłość w zwykły żart.

O tym, że poeci grupy „Apostrofa” potrafią żartować, przekonuje m.in. autorka fraszek i humoresek oraz wzięta akwarelistka Czesława Gewinner. Oto Argument niewiernego:

Moja droga żono,
Dlaczego Cię zdradziłem?
No bo zapomniałem,
Że się ożeniłem.

Tom wypełniają również różnorakie stylistycznie wiersze innych interesujących autorów – Romana Bielickiego, Magdaleny Georg, Weroniki Grabskiej-Martyniak, Stanisławy Kopaczki i Małgorzaty Pomorskiej. Myślę, że skromni nauczyciele z „Apostrofy” będą mogli ze spokojem ducha pokazać swe utwory w innych regionach kraju i zagranicy, wszak po to – jak mniemam – wydali dwujęzyczny tomik dzieł swego autorstwa.

Jan Picheta