Psie piękności



42. Beskidzka Wystawa Psów Rasowych już za nami. Pogoda, co prawda, nie dopisała, jednakże nie pokrzyżowało to planów czworonogom i ich dumnym opiekunom. Wystawa nie tylko odbyła się planowo, ale również zgromadziła bardzo wielu fanów psich wdzięków!

– Wystawcy to ludzie z pozytywnym bzikiem. – podsumował wydarzenie jeden z oglądających. I miał rację: wystawy to styl życia, coś, czemu należy poświęcić się bez reszty.

Jedna z uczestniczek na wystawę przyjechała aż z Warszawy – jest obecna na większości polskich wystaw i ze swoją wesołą gromadką Szpiców Miniaturowych odnosi duże sukcesy. Przyznaje, że wystawy są sposobem na życie – to nie rozrywka na weekend a coś, czemu trzeba poświęcić gros czasu.

Na wystawie słychać było wiele obcych języków. To pokazuje, jak popularny jest ten rodzaj wydarzeń.

Wielu psich zapaleńców przyjeżdża na wystawę ze swoimi pupilami tylko po to, by pooglądać inne zwierzaki. Rozmawiają, wypytują, starają się podłapać pewne triki, które mogą okazać się dla nich pomocne.